Czy w dzisiejszych czasach autocasco to bardziej opcja czy już konieczność? Wydaje się, że wiele zależy od tego jakim autem jeździsz, no i gdzie? Parę słów rozważania w temacie AC.

Osobiście mam dwa auta i oba z AC. Dlaczego? Bo nie chcę zaraz mieć problemu jak coś się wydarzy. Jak sprzątną mi sprzed blogu mojego passata, albo ktoś zrobi mi dziurę w oponie. Mając autocasco wiem, że zwrócę się po nieszczęśliwym fakcie do ubezpieczyciela i jednak kaskę mi zwróci. Kupuję więc poczucie bezpieczeństwa. Parkuję wszędzie bez mrugnięcia okiem nie obawiając się, że ktoś buchnie mi auto. Ale ostatnio kolega miał wypadek. Miał też AC. Okazało się, że wcale nie tak łatwo uzyskać świadczenie. To drugi element całego zagadnienia.

Okazuje się, że nie tylko sam fakt posiadana autocasco jest istotny. Nie mniej ważne jest, jaki to ubezpieczyciel przygotował polisę. I dalej, jakie są jej szczegółowe warunki. Przesłanki do wypłaty ubezpieczenia, tryb jego uruchomienia, czas oczekiwania na pieniądze, wykluczenia, i tak dalej. Koleżce coś tam urwało w aucie i niespłoszony udał się do ubezpieczyciela po uruchomienie świadczenia. Tymczasem okazało się, że najpierw sam musi zapłacić za naprawę, potem przedstawić odpowiednią dokumentację i czekać na pieniądze. A auta nie ma…

Dlatego o wyborze ubezpieczyciela nie powinna decydować tylko cena. Jakość szeroko rozumiana ma bardzo duże znaczenie. Przed podpisaniem polisy sprawdź zatem fora, znajomych, opinie, itd. Bo za rok nie będzie Ci się chciało zmieniać oferty… Jak uczy doświadczenie leniwy klient zostaje u tego samego agenta przez dłuższy czas. Więc jak już wybierzesz to dobrze.

Cieszy w tym kontekście fakt powstawania coraz to nowych stron poświęconych produktom finansowym,  w szczególności ubezpieczeniowym. Dostęp do informacji jest coraz lepszy.