Ponad 11 tysięcy osób złożyło skargi do rzecznika ubezpieczonych na firmy ubezpieczeniowe, a większość z nich dotyczyła ubezpieczeń komunikacyjnych. Szczególnie skargi dotyczyły zaniżania wartości samochodów i tym samym obniżania odszkodowań. Zresztą cały rynek ubezpieczeń jest tak samo bogaty i równie nieprzejrzysty i  bezwzględny jak rynek kredytów. Poza tym polisy ubezpieczeniowe są nieprzejrzyste, przepisy prawne łamane stąd tyle skarg. Mnogość firm ubezpieczeniowych, mnogość ofert, zróżnicowane stawki i polisy ubezpieczeniowe i walka o klienta. Ubezpieczenia komunikacyjne, majątkowe, zdrowotne, samochodowe, ubezpieczenie na  życie, od odpowiedzialności cywilnej oraz ubezpieczenie kredytu. Długo można byłoby jeszcze wymieniać przeróżnego rodzaju ubezpieczenia dostępne na rynku ubezpieczeń. Czasami są  to ubezpieczenia obowiązkowe, jak na przykład oc, czyli od odpowiedzialności cywilnej, w szczególnych przypadkach ac, czyli autocasco i szereg ubezpieczeń nieobowiązkowych zabezpieczających nas przed zdarzeniami losowymi takimi jak pożary, czy powodzie, a także kradzieżami czy też włamaniami.
- 11 tysięcy skarg na firmy ubezpieczeniowe to rzeczywiście niemało, aczkolwiek w stosunku do wykupowanych ubezpieczeń nie jest to aż tak dużo. Ale są i z roku na rok rosną. Coraz częściej polisy ubezpieczeniowe jakie niestety podpisujemy bez sprawdzania ich zawartości, zawierają niekorzystne dla ubezpieczonych zapisy i coraz częściej niezgodne z prawem. Ale to przede wszystkim wina ubezpieczających się, którzy nie czytają ani ogólnych warunków ubezpieczenia i nie interesują ich też polisy ubezpieczeniowe.Tak czy inaczej ubezpieczać się musimy nic więc dziwnego,  że nawet kryzys nie zaszkodził firmom ubezpieczeniowym, które oparły się jego zgubnym skutkom – powiedział znawca tego rynku.
Z badań, które zostały niedawno przeprowadzone wynika, że jedynymi z niewielu firm na naszym rynku, którym nie zaszkodził kryzys są właśnie firmy ubezpieczeniowe
- Od prawie 20 lat mam samochód i korzystam z wszystkich możliwych zniżek za bezkolizyjną jazdę. Jak wiadomo ubezpieczenie auta, a szczególnie ubezpieczenie oc jest obowiązkowe, więc od 20 lat samochód ubezpieczam. Do niedawna płaciłem również za ubezpieczenie ac, czyli autocasco, ponieważ wymieniałem samochód, ale nowe auto kupowałem na kredyt, więc bank kazał samochód ubezpieczyć. Rocznie za autocasco płaciłem około trzech tysięcy złotych, później już nieco mniej, ale na początku taka była stawka. Kiedy spłaciłem kredyt pozostało już mi tylko ubezpieczenie oc, czyli od odpowiedzialności cywilnej, ponieważ n ie stać mnie było na opłatę autocasca. Mam więc wszystkie możliwe zniżki i płacę rok w rok prawie 400 złotych. Jeżeli to dla firm jest mało, a podejrzewam, że tak, to ja bardzo dziękuję ale na więcej mnie po prostu nie stać- denerwuje się jeden z kierowców.